Jak powstał A-10 Thunderbolt II i dlaczego wciąż nie ma następcy to tytuł niniejszego artykułu, który przybliża historię jednego z najbardziej ikonicznych samolotów wsparcia ogniowego oraz analizuje powody braku bezpośredniego następcy.
Geneza programu A-10 Thunderbolt II
W turbulentnym okresie zimnej wojny amerykańskie siły powietrzne poszukiwały platformy, która mogłaby skutecznie chronić czołgi i jednostki lądowe przed nacierającym wrogiem. Kluczowym wyzwaniem było stworzenie maszyny o ekstremalnej wytrzymałości na uszkodzenia oraz o zdolnościach precyzyjnego rażenia celów opancerzonych. W 1967 roku USAF ogłosiły program A-X, którego celem było opracowanie samolotu bliskiego wsparcia („close air support”). Projektanci skupili się na zamontowaniu potężnej armaty oraz na maksymalnej ochronie załogi przed ostrzałem przez wrogą artylerię.
Początkowe propozycje wpłynęły od kilku firm, jednak zwycięstwo w konkursie odniósł Northrop z koncepcją noszącą później oznaczenie A-10. Dzięki naciskowi na funkcjonalność i łatwość naprawy w warunkach polowych, nowy samolot szybko zyskał przydomek „Warthog” (dzik), wskazujący na jego surowy, niemal pancerny charakter. Decyzja o przyjęciu projektu zapadła w 1972 roku, co rozpoczęło etap modernizacji, testów i przygotowań do produkcji seryjnej. Pierwszy lot prototypu odbył się w 1972, a do służby A-10 wszedł w 1976 roku, wzmacniając doktrynę wsparcia piechoty i wojsk pancernych.
Konstrukcyjne i technologiczne innowacje
Główną siłą ognia samolotu uczyniła armata GAU-8/A Avenger kalibru 30 mm. Zamontowana w przedniej części kadłuba broń potrafiła wystrzelić do 3900 pocisków na minutę, co zapewniało niezrównaną zdolność przełamywania pancerzy. Z myślą o ochronie przed odłamkami i ogniem maszynowym cały przedział załogi został obudowany tytanową kapsułą, określaną mianem „titanium bathtub”. To rozwiązanie uczyniło A-10 praktycznie niezniszczalnym w porównaniu z innymi maszynami tej klasy.
Napęd stanowiły dwa silniki turbofan, które umieszczono wysoko na kadłubie, co znacznie ograniczało ryzyko pochłaniania ciał obcych podczas lotu nisko nad ziemią. Rozwiązanie to poprawiło też dystrybucję ciepła i zmniejszyło widoczność termiczną, co utrudniało wrogowi trafienie samolotu pociskami ziemia–powietrze. Dodatkowe zbiorniki paliwa zabezpieczały przed ryzykiem pożaru, a prosty układ hydrauliczny z systemami awaryjnego sterowania dawał pilotowi największe szanse powrotu na lotnisko nawet po uszkodzeniu kluczowych przewodów.
Eksploatacja i wyzwania operacyjne
Samolot zadebiutował bojowo podczas inwazji na Grenadę w 1983 roku, zyskując uznanie za trafne niszczenie celów naziemnych. W 1989 roku w Panamie A-10 po raz pierwszy wykazał się zdolnością do przetrwania ostrzału z niewielkich działek i flankowania wroga dzięki swojej niezawodność i opancerzeniu. Największy test przyszedł jednak podczas Operacji Pustynna Burza w 1991 roku, gdzie „Wróg” stawił czoła czołgom irańskim i irackim, potwierdzając ogromną wartość taktyczną bliskiego wsparcia powietrznego.
Pomimo doskonałych wyników, A-10 borykał się z wyzwaniami logistycznymi. Duże zużycie amunicji, konieczność częstych przeglądów silników i prostota awioniki demaskowały ograniczenia platformy. Dopiero modernizacje w ramach programów A-10C i Precision Engagement wprowadziły nowoczesne systemy nawigacji satelitarnej i celowniki noktowizyjne, zwiększając zdolność do działań w każdych warunkach pogodowych i o każdej porze doby.
Brak bezpośredniego następcy i przyszłość
Mimo rozpoczęcia prac nad projektem OA(X) mającym zastąpić A-10, finalnie program napotkał opór w Kongresie i zmienne priorytety budżetowe. Próby przerzucenia zadań bliskiego wsparcia na myśliwiec F-35 okazały się nie do końca trafione ze względu na ograniczoną widoczność pilota w niskich lotach i większą podatność na uszkodzenia od małego kalibru. Dopiero powstające koncepcje dronów bojowych i bezzałogowych systemów uderzeniowych mogą w przyszłości połączyć zalety „Prosiaka” z nowoczesną autonomią.
Jednak dotychczas żadna z platform nie dorównuje A-10 pod względem precyzja, manewrowość w niskim locie i ogromnej siła ognia. Obecne projekty wymiany obejmują hybrydowe rozwiązania złożone z samolotów wielozadaniowych i bezzałogowców, co świadczy o ciągłym dążeniu do perfekcji w misjach CAS. Dopóki jednak samolot o zbliżonych parametrach nie zostanie zaakceptowany pod względem kosztów i efektywności, A-10 pozostanie w służbie, wpisując się na stałe w historię lotnictwa jako ikona niezrównanego wsparcie wojsk lądowych.

